Zabawa z dźwiękiem

Jan Brzechwa
„Kaczka-Dziwaczka”
Nad rzeczką opodal krzaczka
mieszkała kaczka-dziwaczka,
lecz zamiast trzymać się rzeczki,
robiła piesze wycieczki.
Raz poszła więc do fryzjera:
„Poproszę o kilo sera!”
Tuż obok była apteka:
„Poproszę mleka pięć deka.”
Z apteki poszła do praczki
kupować pocztowe znaczki.

Gryzły się kaczki okropnie:
„A niech tę kaczkę gęś kopnie!”.

Znosiła jaja na twardo
i miała czubek z kokardą,
a przy tym, na przekór kaczkom,
czesała się wykałaczką.
Kupiła raz maczku paczkę,
by pisać list drobnym maczkiem.
Zjadając tasiemkę starą
mówiła, że to makaron,
a gdy połknęła dwa złote
mówiła, że odda potem.

Martwiły się inne kaczki:
„Co będzie z takiej dziwaczki?”.

Aż wreszcie znalazł się kupiec:
„Na obiad można ją upiec!”.
Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł, jak należy, w brytfannie
lecz zdębiał obiad podając,
bo z kaczki zrobił się zając,
w dodatku cały w buraczkach
Taka to była dziwaczka!

 

Jadą, jadą misie
Jadą, jadą misie, tra la la la la,
Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha,
Przyjechały do lasu, narobiły hałasu,
Przyjechały do boru, narobiły rumoru.

Jadą, jadą misie, tra la la la la,
Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha,
A misiowa jak może, prędko szuka w komorze,
Plaster miodu wynosi, pięknie gości swych prosi.

Jadą, jadą misie, tra la la la la,
Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha,
Zjadły misie plastrów sześć
I wołają: „jeszcze jeść!”

Jadą, jadą misie, tra la la la la,
Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha,
Przyjechały do lasu, narobiły hałasu,
Przyjechały do boru, narobiły rumoru.

Echo wieści niesie pojawiły się misie w lesie.
Mają tuzin łap, a uszu o połowę mniej.
Noszą piękne futra z pluszu hej, hej, hej,
Szepcze bór, szeleści las:
uciekajcie stąd misie, póki jeszcze czas.
Tutaj strach ma wielkie oczy i wie pliszka tu,
nocą huka sowa hu, hu, hu.
Śmieją się niedźwiadki trzy,
strach niech straszy wróble, skoro taki zły.
W lesie można mieć przyjaciół, rosę z liści pić,
jeść poziomki, jak niedźwiedź żyć.

Kwiatki, bratki…

1.
Jestem sobie ogrodniczka,
Mam nasionek pół koszyczka.
Jedne gładkie, drugie w łatki,
A z tych nasion będą kwiatki.

Refren:
Kwiatki, bratki i stokrotki
Dla Malwinki, dla Dorotki.
Kolorowe i pachnące,
Malowane słońcem.

2.
Mam konewkę z dużym uchem
Co podlewa grządki suche.
Mam łopatkę, oraz grabki
Bo ja dbam o moje kwiatki.

http://ktotomowi.pl/animacje

http://razemdlasluchu.pl/

Reklamy